...potyczki Lu z własną twórczością... ...nietypowe wiersze i podsumowania... ...marzenia... ...pragnienia... ...wspomnienia...
Blog > Komentarze do wpisu

Ząbkowska

Ulica Ząbkowska

od niedawna mi widziana

ujęła mnie starością i pięknem

zgięła me kolana

pochyliła głowę

Kamienica ze zniszczonej cegły

ta którą lubię

ta cegła, którą chlubię

ta z historią na murze

ta z dziurą po kuli z wojennych czasów

jeszcze nie zeszpecona nowością,

nowym pomysłem kiepskiego architekta,

nową farbą,

świeżym wyrazem swojego oblicza,

którym chlubi się już co druga stojąca tam kamienica.

Na Ząbkowskiej jeszcze widać

bruk i tramwajowe tory

prowadzą do nikąd

a może znikąd są

nagle się zaczynają

i jeszcze szybciej kończą.

Na Ząbkowskiej widać

wystawy artystów

rzemiosło

zegarmistrza, który w witrynie wystawia zegary

oblicze starej Warszawy, którą modernizm zalewa

współczesność chce okiełznać.

Warszawa do której uciekali ludzie w poszukiwaniu chleba.

Dziś inna.

Ząbkowska stare oblicze traci i zyskuje całkiem nowe.

Szkoda

Moda

na współczesność i nijakość

gigantyzm, formizm, szklistość 

choć i tak zachwyca wielu.

A może to tylko zakrywany obraz niechacianego PRL-u? Lu 14X2010 r.

piątek, 15 października 2010, androsace
TrackBack
TrackBack URL wpisu: