...potyczki Lu z własną twórczością... ...nietypowe wiersze i podsumowania... ...marzenia... ...pragnienia... ...wspomnienia...
RSS
piątek, 17 grudnia 2010

Językowe sploty

Zatrwożona wielce

grą słów polskiego istnienia,

opisuje coś kędy,

podróż, osobę, bogactwo mienia

to coś nieznanego pochodzenia

nieznanie niepowtarzalnego imienia.

Coś, co można zmienić i co samo się zmienia.

Zamienia przeszłość i w przyszłości mąci.

Mając sumienie, nie ruszysz tego

choć swą siłą mocno nas korci.

Językowe słówka, słowa, wyrażenia...

Wymówione niedbale

potrafią wszystko zaplatać i pozmieniać. Lu 17XII2010 r.

14:21, androsace
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 22 listopada 2010

Wydmy

Wydmy

Nadmorski surowy krajobraz

Wydmy

idą

wolno

wolno

zasypują

niszczą

zmieniają

żywy w martwy las

kościół w ruinę

mija czas

a one idą

sypią piaskiem

szepczą z morzem

szepczą Duchy

szepcze wiatr

groza spowija widza

gdy widzi i wydmy i las. Lu 15X2010 r.

12:52, androsace
Link Dodaj komentarz »
piątek, 15 października 2010

Ząbkowska

Ulica Ząbkowska

od niedawna mi widziana

ujęła mnie starością i pięknem

zgięła me kolana

pochyliła głowę

Kamienica ze zniszczonej cegły

ta którą lubię

ta cegła, którą chlubię

ta z historią na murze

ta z dziurą po kuli z wojennych czasów

jeszcze nie zeszpecona nowością,

nowym pomysłem kiepskiego architekta,

nową farbą,

świeżym wyrazem swojego oblicza,

którym chlubi się już co druga stojąca tam kamienica.

Na Ząbkowskiej jeszcze widać

bruk i tramwajowe tory

prowadzą do nikąd

a może znikąd są

nagle się zaczynają

i jeszcze szybciej kończą.

Na Ząbkowskiej widać

wystawy artystów

rzemiosło

zegarmistrza, który w witrynie wystawia zegary

oblicze starej Warszawy, którą modernizm zalewa

współczesność chce okiełznać.

Warszawa do której uciekali ludzie w poszukiwaniu chleba.

Dziś inna.

Ząbkowska stare oblicze traci i zyskuje całkiem nowe.

Szkoda

Moda

na współczesność i nijakość

gigantyzm, formizm, szklistość 

choć i tak zachwyca wielu.

A może to tylko zakrywany obraz niechacianego PRL-u? Lu 14X2010 r.

14:47, androsace
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 14 października 2010

Otwartość

Gdzie mam zostawić odpowiedź?

Cóż może zwyczajnie marny człowiek?

Co myśleć, gdyby było zupełnie inaczej?

Co zrobić, gdy pustka w człowieku?

Tak czuję od ponad pół wieku.

Otwartość w inną stronę poszła

I nie wiem, dokąd samotnie ona doszła.

Otwartość znikła bez żadnego śladu.

Poszukiwanie jej bez ładu i składu.

Otwartość trzasnęła żelaznymi drzwiami.

Otworzyła przepaść między mną a wami.

Otwartość tli się moją przeszłością.

Umarła, gdyż stała się samotnością. Lu 15IX2010 r.

17:11, androsace
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 05 października 2010

Gotyk

Gotyk zamknięty w strzelistych wieżach

charakter architektonicznego istnienia

dwunasty wiek

to jego era pięknego tworzenia

wiele okien

barwne witraże

strzeliste wieże

zdobione portale

krzyżowe sklepienie

freskowe ściany

pokochany

tworzony pod artystycznym okiem

wielu

wybitnych anonimowych autorów

ulubiony, utęskniony styl

zachwyca

gdy go widzę. Lu 16VIII2010 r.

12:07, androsace
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 19 sierpnia 2010

Zgubiony bagaż netowej przyjaźni

Napisałam maila

zaciekawiona wierszem Krasickiego

i to był błąd

odpowiedziałeś

korespondencja była miła

fajny akcent w samotności

była moim usprawiedliwieniem

kolebką istnienia mojego jestestwa

tak bardzo chciałam

myślałam, że się uda

zastąpić ich Tobą

byłeś bez zdjęcia

tylko w mailach

dobrze pisałeś

poprosiłeś o spotkanie

spotkanie

rozczarowanie

bo nie kogoś takiego szukam

potem maile były

agresywne

oskarżycielskie

pokłóciliśmy się

o inny punkt widzenia

o dwie różne przyjaźnie

ze studiów i netową

o przyjacielstwo

które nierozważnie użyłam

błędem było spotkanie

którego nie chciała

ale odważyłam się

maile ucichły

a mi zrobiło się lżej

lepiej

że ten bagaż zgubiłam

zaufanie znowu ukryłam

muszę rozważniej dobierać słowa.

I nie używać „przyjaciel”

jak dawniej schowam. Lu 13VIII2010 r.

11:19, androsace
Link Dodaj komentarz »
środa, 18 sierpnia 2010

„Rytm samotności”

Wdech, wydech, wdech, wydech

duszności

atak samotności

atak astmy

któż to wie?

wdech, wydech, wdech, wydech

inhalacja

kolejna

wdech, wydech, wdech, wydech

rano, wieczorem

wdech, wydech

równo oddycham

pełniej

głębiej

swobodnie

oddech się powiększył

nie sprawia trudności

żadnych duszności

atak samotności

brak inhalacji na to schorzenie

wielkie cierpienie

serce wciąż boli

wdech, wydech, wdech, wydech

stabilizacja

samotność nie przechodzi

łapie rytm

wdech, wydech, wdech, wydech, wdech, wydech

któż to wie

w rytmie zostaje czy w rytmie odchodzi? Lu 12VIII2010 r.

13:31, androsace
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 17 sierpnia 2010

Po stracie przyjaźni

Mam wiele dobrych wspomnień

choć wszystkie kończą się tragicznie

wyjazdy

były mi natchnieniem

ubogacając mój studencki los

miałam także wewnętrzny głos

który na lata uciekł ode mnie

głos ten mówił

bym uważała

przyjaźń może zranić

świat nie jest naiwny

podsycany niewiarą, upadkiem i zdradą

potrafi zabić

ślepo wierzyłam ludziom z otoczenia

zranili wszyscy

zawiedli dokładnie

gdy przyszła na to pora

rozdarli mi serce

choć tego nie chciałam

nie byłam na to przygotowana

ufałam

wierzyłam

w ludzkie relacje, akty, zwierzenia

a tymczasem zawiodła mnie przyjaźń

ta dobra, ta chciana, kochana

wspomnienia są dobre

kochałam tych ludzi

po latach

pustkę zakleiła gorycz codzienności

bez radości

bez natchnienia

bez emocji

bez cierpienia

apatyczna i nijaka

przetrwałam

choć stałam się umarła. Lu 2VIII2010 r.

13:05, androsace
Link Komentarze (1) »
piątek, 13 sierpnia 2010

„Przyjaźń wypalona nie wskrzeszona”

Czar wspomnień

frywolnych natchnień przeszłości

płonące ogniska

owiane dymem i przyjaźnią

przyjazne myśli

dwuznaczne gesty

niedokończone słowa

mądrość ogniska tajemnice chowa

wypala przyjaźń

piętno

w mym sercu istnieje

znamię

zostawiono na wieki

I nagle ognisko przyjaźni dogasa

wypala drewno

spłonęło złą chwilą

zapaliło ludzkie słowa

pochłonęło nieznaczące czyny i gesty

Uleciały do nieba mroczne cienie

porwał je wiatr

rozwiał wszystkie

duchy przyjaźni zbłąkane w chmurach

nawiedzają mnie w snach

płakałam nocami

przez wiele miesięcy

przyjaźń

prawdziwa

taka na wieki

duszę mą mąci, męczy i dręczy

zabrakło nawet tych czarnych cieni

gdy ognisko zgasło

przyjaźń umarła

przez wiele lat miałam nadzieję

nadzieję, że tląca iskra przyjaźni

może tamtą przyjaźń wskrzesić. Lu 1VIII2010 r.

08:57, androsace
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 02 sierpnia 2010

„Opowieści świerszcza”

Świerszcz beztroski w trawie siedzi

opowiada mej gawiedzi

swe historie niestworzone

jakież piękne były one.

Melodyjne, skromne, dźwięczne...

Koncert o zachodzie słońca

można słuchać tak bez końca.

Tak cudowna aura zdobi

moje myśli zasłuchane.

Opowieści świerszcza skromne

oplątane szumem z trawy.

Zachód słońca mocno krwawy.

Kiedy świerszcze poszły spać

nocna cisz ogarnęła świat.

Cisza również brzęczy mile...

Wyjdą z trawy krokodyle. Lu 16VII2010 r.

15:38, androsace
Link Dodaj komentarz »
piątek, 30 lipca 2010

„Przyczajony”

Gdybym w trawie istnieć mógł

byłbym Twój największy wróg

przyczajony w trawie

srogi

aby kąsnąć Ciebie w nogi. Lu 15VII2010 r.

12:20, androsace
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 29 lipca 2010

„Otchłań samotności”

Pogrążam się

w otchłani

ognia, lodu i nieopisanego bólu.

Pogrążam się

w otchłani

marnotrawstwa

trawiącego wolno życie

tak dzień po dniu

zawarłam pakt

z samotnością

i unikam dobrych chwil

unikam miłości

nie dopuszczając jej do głowy

a mimo to

ta cielesna

niszczy mnie każdego wieczoru

przez to nienawidzę

najbardziej siebie

mieć nadzieję

mieć odrobinę chęci

by powstać

by unieść głowę

by spojrzeć ku niebu

a tymczasem kotwica

trzyma mnie

w otchłani

bólu

strachu

samotności

nienawiści

i rozpaczy. Lu 10VII2010 r.

11:11, androsace
Link Dodaj komentarz »
środa, 28 lipca 2010

„Niepodobne miłości”

Twa miłość Boże jest całkiem inna

niewiarygodna

do mojej niepodobna

bezinteresownie

patrzysz w moje oczy

szukasz oblicza

które nie jest Twoje

moje oblicze

całkiem do Twojego niepodobne.

Często chcę oddychać Twoim powietrzem

prawdziwie czystym

oddycham całkiem innym

zanieczyszczonym zgiełkiem miasta

brudna rzeczywistość

upaja

rozdrażnia

kusi i nęci

uczy miłości

łatwej

brutalnej

poniewieranej

a Twoja miłość jest całkiem inna

niewiarygodna

do mojej niepodobna. Lu 1VII2010 r.

13:21, androsace
Link Dodaj komentarz »
środa, 21 lipca 2010

„Jórskiego”

Każdy jedną ulicę ma

na której grał

na której wspomnienia są

a ulica ta sekrety znała

kochałeś ją

a ona kochała Ciebie.

Po jednej i po drugiej stronie

wyrósł dom

nowy

inny

architekturą niepodobny

nowoczesny

obcy

ulica obsadzona lipami

dziś lipy są starsze

i tylko za Tobą tęsknią

bo Ciebie już tam nie ma

nie odwiedzasz wspominanej ulicy

wyprowadziłeś się

umierają wspomnienia

lipy zapominają Twoją historię. Lu 20V2010 r.

 

08:47, androsace
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 20 lipca 2010

„Ulga w sercu”

Kamień spadł z serca

ulga to wielka

czas minął szybko

cza zmienił wszystko

kiedyś przyjaźń była moim istnieniem

dziś obcy ludzie

ironia losu

ktoś mógłby rzec

teoria chaosu

być może życie me było chaosem

pokierowano w samotność mym losem

spokój ogarnął me myśli i słowa

spokojna głowa

spokojne serce

kropkę nad „i”

postawił miniony czas

osuszył łzy

zabliźnił rany

dokonał przemiany

czas wszystko zrobił

zmienił me życie

i mnie samą zmienił

przygotował na kolejny krok

kolejny rok

zamknął rozdział

i otworzył nowy. Lu 18V2010 r.

21:36, androsace
Link Dodaj komentarz »

 „Kółka na wodzie”

Kółka na wodzie

okrągłe są

nawet gdy cegłę

wrzucisz doń.

Kółka na wodzie

gdy pada deszcz

nawet i one

cieszą się.

Kółka na wodzie

na deszczu drżą

i często one

milczące są.

Kółka na wodzie

gdy w tańcu lśnią

wirują ciągle

nucąc coś.

Kółka na wodzie

gdy smutne dni

nawet gdy w smutku

polecą łzy.

Kółka na wodzie.

Kółka na wodzie... Lu 16V2010 r.

21:30, androsace
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 18 maja 2010

„Rezygnacja”

Historia moja ciągle się zmienia

nadzieja rozkwita

miłość nade mną lśni

tylko w marzeniach

promień słońca

przenika do głębi

życie moje

duszę mą gnębi

dziś

próbuję pisać

próbuję śpiewać

i zdjęcia robię

też

oddychać Tobą

i choć szczęście moje

zależy od Ciebie

szczęściem moim Ty

nie wiem kim jesteś

gdzie jesteś

i czy spotkamy się.

Szukać już nie chcę.

Za długo to trwa. Lu 7IV2010 r.

09:38, androsace
Link Dodaj komentarz »
sobota, 23 stycznia 2010

"Mój czas pokazuje zmiany"

Inaczej patrzę.

Mam też inne plany.

Czas pokazał zmiany.

Pragnienia nie te same.

Myśli znacznie inne.

Kolorowe dzbany.

Na stole stały.

Ktoś przeszedł obok.

Bardzo zatroskany.

Zbił oba dzbany.

Czas pokazał zmiany.

Zatrzymałam się na chwilę,

by popatrzeć wstecz.

Nie poznaję tamtych czasów.

To już inna rzecz.

Przede mną droga, której nie znam,

a która moją jest.

Czy ułożę sobie życie?

Tylko Bóg to wie... Lu 23I2010

15:36, androsace
Link Dodaj komentarz »
piątek, 15 stycznia 2010
Notatka

„Ścieranie Wątłych Myśli i Słów” zaistniał, bo istniały wiersze i moje myśli w takiej formie spisane. Prawie wszystkie wiersze powstały w czasach studenckich, a kiedy moja edukacja na studiach zakończyła się intensywność ich pisania była znacznie rzadsza, aż w końcu wygasła.

Nie mniej etap pisania wierszy wspominam jako cudowny czas, był to raczej miły, relaksujący mnie i bardzo budujący czas spędzany nad kartką papieru z piórem w dłoni, gdzieś na wykładach lub pomiędzy.

Wszystkie wiersze, które powstały do tej pory zostały już opublikowane na tym blogu w formie surowej. Więcej już nie ma. Nie wiem czy jeszcze wrócę do ich pisania. Może kiedyś spróbuję jeszcze tej fascynacji, choć pisanie wierszy i ich znaczenie będzie już zupełnie inne. Na pewno pojawią się jeszcze raz od początku w blogu biograficznym, kiedy data pierwszego pojawi się już w spisywanych moich historiach. Dlaczego? Otóż dlatego, że do niektórych dodana jest historia lub notka okolicznościowa ich powstania.

10:49, androsace
Link Dodaj komentarz »
środa, 13 stycznia 2010

„Paryż Londyn Nowy Jork....”

Paryż

Londyn

Nowy Jork

Mój stały niewzruszony kamienny Ląd

byle uciec

gdzie?

daleko stąd

pragnę znaleźć

miłość

szczęście

może własny kąt

i własny dom

wszystkich marzeń chcę spełnić moc

przyjdzie kiedyś taka noc

Paryż

Londyn

Nowy Jork

znajdzie we mnie

smutek

łzy

będę myśleć, czuć...

a Ty?

odnajdziesz gdzieś zapach mojego ciała

blask oczu

to tu

nauczysz mnie kochać

Tak...

Nauczysz mnie kochać.

Zawsze tego chciałam. Lu 21VI2009

09:16, androsace
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 12 stycznia 2010

„Nadzieja”

Kiedy stanę u Nieba Bram

wiem, że kiedyś dojdę tam.

Mam nadzieję tylko, że...

że Ty Boże przyjmiesz mnie.

Mam nadzieję, że...

że życiem swym zasłużę

i na to by...

Byś przytulił i też wpuścił

Bym pokłon złożyć mogła

i chwałę należną dała.

W Twej Miłości żyję wiecznie.

Nadziei ufam

choć ślepo nie wierzę.

Dowód Twego istnienia

w mym sercu schowany.

Nadzieją mą obiecane Słowo.

Bojaźń ma przed Tobą.

Twój drogowskaz moją drogą

do Nieba Bram. Lu 24II2008

12:10, androsace
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 11 stycznia 2010

„W wydawnictwie”

Książki odmierzały mijający 2006

Okrągły rok w tym wydawnictwie

I nawet więcej

W nadgodzinach czas inaczej płynie

Sprawdzam coś

I sprawdzam wciąż

Bez koloru

I z kolorem

Zmęczona

Utrudzona

Wyczerpana

Koło się zamyka

Pętla się zacieśnia

Perspektywa kolejnego roku

Cóż...

Taka sama

Nic się nie zmienia

Nie mam innej drogi. Lu 27I2007 (430)

09:43, androsace
Link Dodaj komentarz »
piątek, 08 stycznia 2010

„Spokój po powrocie”

Wróciłam

A tu?

Zaśnieżone góry

Śnieg po kolana

Klucz zostawiam na szafce

Opadam na krzesło

Herbata na stole

W jednej dłoni list

Dość dziwny

Któż jest autorem?

Nie wiem, ale czytam

W drugiej dłoni pierniczek

Jest jeszcze wcześnie rano

Mglisty poranek

Gorąca kawa

Pora na śniadanie

Zegar na ścianie

Sekundnik zegara daje znać, że żyje

Miarodajnie odmierza czas

Spontanicznie cicho

Zbyt wcześnie na szum

Zbyt wcześnie na krzątaninę

Wszyscy śpią

Odpoczywają po minionym dniu

A ja?

Odczuwam spokój

Zgiełk miasta jeszcze nie powstał

I może to nie ma sensu

Zostawiłam wszystko

Kaprys jednej chwili

Zwyciężył

Był silniejszy

Wróciłam

A tu?

Zaśnieżone góry

I śnieg po kolana. Lu 27I2007

13:22, androsace
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 07 stycznia 2010

„Po was nie ma już kurzu”

Nie ma was już

z butów spadł ostatni kurz

i ostatni list napisałam do Ciebie

do was

być może i do siebie

mam nowe cele

marzenia

przestrzenie

wy przeszłością mą

która boli we wspomnieniach

którą w wierszach zamknęłam

w pamiętniku patyków...

Dziś patrzę w drugą stronę

w przyszłość

gdzie was nie będzie

bo nie ma teraz

z butów kurz spadnie

a po latach

myślenia

zbierania nowych doświadczeń

życia bogacenia

zobaczę czy was braknie. Lu 11VI2006

09:38, androsace
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 05 stycznia 2010

'Tkwić w przestrzeni i czasie"

Tkwię w pokoju

pełnym złudzeń

pełnym marzeń

z dziecięcych lat

wyrosłam w pośpiechu

i wśród burzy

by zanurzyć się w chmurze lat

w świecie marzeń i snów

będąc już dorosłą kobietą

od niechcenia

los tak chciał

choć marzenie się nie zmienia

i te same ze snu w głowie mam

upłynął jakiś czas

może tylko chwila lub dwie

i w tym czasie mocno tkwię

historycznie

bez wyrazu

i ulotnie w świecie gazów

może cieczy lub ciał stałych

w świecie wielkich

w świecie małych

tkwię w pokoju pełnym złudzeń

i co prawdą jest w ułudzie. Lu 27V2006

10:30, androsace
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 18